Jak powstaje strona internetowa dla firmy? Pokazujemy proces krok po kroku
„Jestem na wstępnym etapie poszukiwań, dlatego chciałem się zapytać, jak to u Was wygląda?” Tak napisał do nas klient, który dopiero szukał wykonawcy. I dobrze! Zanim zamówisz stronę, chcesz wiedzieć, co się będzie działo, czego od Ciebie potrzebujemy i w którym momencie masz coś do powiedzenia.
Pokazujemy więc cały proces, krok po kroku. Bez magii.
Jak wygląda proces w skrócie?
- 1
Rozmowa i oferta
Poznajemy potrzeby, ustalamy, kto przygotowuje treści, i wysyłamy ofertę.
- 2
Umowa
Spisujemy zakres, narzędzie, terminy, akceptacje i przeniesienie praw.
- 3
Brief
Spisujemy, co strona ma sprawić i dla kogo jest. Według briefu idziemy dalej.
- 4
Moodboard
Pokazujemy kierunek wizualny: kolory, pismo, zdjęcia.
- 5
Treści i mapa strony
Zbieramy albo piszemy teksty i układamy je w podstrony.
- 6
Szkic i projekt
Najpierw układ bez kolorów, potem pełny projekt na komputer i telefon.
- 7
Development
Budujemy stronę, panel do edycji i przygotowujemy ją pod Google.
- 8
Testy
Sprawdzamy przeglądarki, prawdziwe telefony, szybkość i dostępność.
- 9
Start i prawa
Publikujemy, testujemy jeszcze raz, szkolimy i przenosimy prawa.
- 10
Po starcie
Strona zaczyna pracować. Analytics pokazuje, jak ludzie z niej korzystają.
Zasada jest jedna: po każdym etapie jest akceptacja. Bez niej nie idziemy do kolejnego kroku. Nie ma momentu, w którym znikamy na dwa miesiące i wracamy z gotową stroną, której nikt nie widział.
1. Rozmowa i oferta
Pierwsza rozmowa do niczego Cię nie zobowiązuje. Pytamy, czego potrzebujesz, ile podstron mniej więcej ma mieć strona i na kiedy ma działać.
Ustalamy też jedną ważną rzecz: kto przygotowuje treści, czyli teksty, zdjęcia i listę podstron. Ty czy my? To zmienia zakres pracy, więc musi być jasne, zanim wyślemy ofertę. Potem dostajesz ofertę z zakresem i terminem. Akceptujesz ją albo prosisz o zmiany.

2. Umowa: zasady przed startem
Zanim zaczniemy pracę, podpisujemy umowę z zamówieniem. Po co przy stronie dla małej firmy? Żeby obie strony wiedziały, co powstaje, kto co robi i kiedy. I żeby nikt nie był zaskoczony w połowie projektu.
Jedna zasada z umowy wyjaśnia cały proces. Uwagi do etapu, który już zaakceptowałeś, to nowa praca, a nie poprawka. Dlatego akceptacja po każdym kroku jest tak ważna: chroni Twój budżet i termin.
3. Brief: co ta strona ma sprawić?
Zaczynamy od jednego pytania: co ma się wydarzyć, kiedy ktoś wejdzie na Twoją stronę? Ma zadzwonić? Wysłać zapytanie? Przekonać się, że jesteś firmą godną zaufania? Zrozumieć usługę, której nie zna?
Odpowiedź ustawia wszystko, co dzieje się później: od układu podstron po tekst na przycisku. Strona, która chce wszystkiego naraz, zwykle nie osiąga niczego.
Wszystko spisujemy w briefie. To dokument, według którego idziemy przez cały projekt: przy moodboardzie, treściach, projekcie i testach wracamy do niego i sprawdzamy, czy idziemy w dobrą stronę. Chroni obie strony. Jeśli w trakcie pojawia się coś, czego w briefie nie było, od razu widać, że to zmiana, a nie poprawka. Akceptujesz brief, zanim ruszymy dalej.
4. Moodboard: jak strona ma wyglądać?
Moodboard to tablica z kolorami, krojami pisma, zdjęciami i przykładami z innych stron. Pokazuje kierunek, a nie gotowy projekt.
Po co ten krok? Łatwiej powiedzieć „to nie mój nastrój” przy tablicy niż przy skończonej grafice. Zmiana kierunku na tym etapie kosztuje najmniej. Po projekcie oznacza zaczynanie od nowa.
5. Treści i mapa strony
Treści to teksty, zdjęcia i lista podstron. Są dwie drogi i wybieramy jedną na samym początku, jeszcze w ofercie. Albo dostajemy je od Ciebie, albo przygotowujemy je my. Dlaczego tak wcześnie? Bo to treści decydują o układzie strony, a nie odwrotnie.
Częsty powód, dla którego strony utykają? Brak tekstów. Projekt jest gotowy, a treści „będą w przyszłym tygodniu”. Od miesiąca.
Z treści układamy mapę strony: jakie są główne działy, co jest pod każdym i jak się między nimi przechodzi. To krok, który najłatwiej pominąć, a najdrożej potem nadrabiać. Mapa od razu pokazuje luki, na przykład treści, które miały być, a ich nie ma.
Teksty piszemy najpierw dla ludzi, a dopiero potem pod Google. Tekst upchany słowami kluczowymi czyta się źle i nikogo nie przekonuje. Przy stronie dla Orthoplus, producenta wyrobów ortopedycznych, klient dał nam tylko logo. Teksty, zdjęcia i układ przygotowaliśmy sami.
Jak piszemy, żeby brzmiało jak Ty, a nie jak AI6. Szkic, potem projekt graficzny
Najpierw szkic: szare prostokąty zamiast zdjęć, linie zamiast tekstu. Widać, gdzie stoi nagłówek, gdzie zdjęcie i co jest na każdej podstronie. Rozmawiamy o tym, co klient ma zobaczyć i w jakiej kolejności, a nie o tym, czy niebieski jest wystarczająco niebieski.
Potem projekt graficzny: kolory z moodboardu, pismo, zdjęcia, przyciski. Tu strona zaczyna wyglądać jak gotowa. Zaczynamy od strony głównej, bo tu klient w kilka sekund decyduje, czy zostaje. Kiedy ją zaakceptujesz, projektujemy podstrony w tym samym stylu.
Projektujemy też wersję na telefon, bo większość Twoich klientów zobaczy stronę właśnie tam. Ruch i animacje projektujemy jeszcze przed budową, żeby nie było niespodzianek w trakcie.
7. Development: strona zaczyna działać
Development to zamiana zaakceptowanego projektu w działającą stronę. Najwięcej nieporozumień rodzi się właśnie na styku projektu i budowy. Dlatego budujemy dokładnie to, co zaakceptowałeś w projekcie, łącznie z ruchem i animacjami. Bez zgadywania w trakcie.
8. Testy: zanim zobaczą ją Twoi klienci
Gotową stronę oglądasz pod roboczym adresem, zanim zobaczy ją ktokolwiek inny. W tym czasie my ją sprawdzamy.
Testujemy w różnych przeglądarkach i na prawdziwych telefonach, a nie tylko w podglądzie na komputerze. Przekonaliśmy się o tym na własnej stronie: podgląd w przeglądarce nie pokazał dwóch błędów, które wyszły dopiero na iPhonie.
Sprawdzamy też szybkość w Google PageSpeed, czyli narzędziu, którym Google ocenia, jak szybko strona się wczytuje i czy nic na niej nie skacze.
Na koniec Ty klikasz, czytasz i zgłaszasz poprawki. Akceptujesz, kiedy wszystko działa tak, jak ustaliliśmy.
9. Start, testy końcowe i przeniesienie praw
Po publikacji pod Twoją domeną sprawdzamy stronę jeszcze raz: formularze, linki, wersję na telefon, podłączenie Google. Na roboczym adresie wszystko może działać, a po przeniesieniu coś się rozjedzie. Lepiej to wyłapać przed Twoimi klientami.
Potem pokazujemy, jak samemu zmieniać treści. Bez dzwonienia do agencji przy każdej literówce. Przekazujemy hasła, dostępy i przenosimy na Ciebie autorskie prawa majątkowe do projektu. Od tej chwili strona jest Twoja: możesz ją zmieniać i rozwijać, także z kimś innym.
10. Po starcie: strona dopiero zaczyna pracować
Start to nie koniec. Dopiero teraz widać, jak prawdziwi ludzie korzystają ze strony, dlatego przy wdrożeniu podłączamy Google Analytics. Google Analytics pokazuje, skąd przychodzą i które podstrony czytają. Nagrania sesji, na przykład w Microsoft Clarity, pokazują, gdzie klikają i w którym miejscu rezygnują.
Sami tak robimy na własnej stronie. Dzięki temu poprawiamy to, co faktycznie przeszkadza, a nie to, co nam się wydaje. Dla Orthoplus po starcie strony przygotowaliśmy też materiały do druku i do mediów społecznościowych, w tym samym stylu.
Co musisz przygotować?
Mniej, niż myślisz. Nie potrzebujesz briefu na dziesięć stron, ten spiszemy razem.
-
Opis tego, co robisz
Co sprzedajesz, komu i czym różnisz się od konkurencji. Wystarczy rozmowa.
-
Teksty i zdjęcia, jeśli je masz
Zespół, miejsce, realizacje, produkty. Jeśli ich nie ma, przygotujemy je albo podpowiemy, skąd je wziąć.
-
Logo
Nawet w PDF. Jeśli trzeba, uporządkujemy je przy okazji, tak jak przy Orthoplus.
-
Dostępy
Do obecnej strony, domeny i serwera. Bez nich nie opublikujemy nowej strony.
Ile Twojego czasu to zajmie?
Najwięcej na początku, przy briefie i treściach. Potem już głównie akceptacje, po każdym etapie.
Im szybciej przychodzą akceptacje, tym szybciej strona rusza. Dlatego warto od początku ustalić, kto u Ciebie decyduje. Jedna osoba to krótsza droga niż cały zarząd.
Ile to trwa?
To zależy od liczby podstron i od tego, jak szybko przychodzą treści i akceptacje. Dokładny termin podajemy w ofercie, kiedy znamy zakres.
Od czego zacząć?
Od kilku odpowiedzi. Z nimi pierwsza rozmowa będzie konkretna od pierwszej minuty.
Co dziś najbardziej przeszkadza Ci w Twojej stronie?
Napisz do nas