Marka z jednolitą identyfikacją wizualną. Jak to zrobić dobrze?
McDonald's, Play, Nivea. Zanim pomyślisz o ich produktach, widzisz kolor. Tak działa identyfikacja, której marka trzyma się od lat.
Spójność nie znaczy, że wszystko wygląda tak samo. Znaczy, że strona, wizytówka, post i gadżet mówią jednym językiem. Wtedy klient widzi system, a nie przypadek. A systemowi łatwiej zaufać.
Z czego składa się identyfikacja?
-
Logo i sygnet
Wersja pełna, skrócona i jednokolorowa. Do tego zasada, która gdzie się pojawia i ile wolnego miejsca ma wokół siebie.
-
Kolory
Główny, wspierający, neutralne tło i jeden akcent. Zapisane w HEX, RGB i CMYK, żeby wydruk zgadzał się z ekranem.
-
Kroje pisma
Dwa, najwyżej trzy: do nagłówków i do tekstu. Każdy kolejny utrudnia spójność.
-
Zdjęcia i grafika
Jasne czy kontrastowe, naturalne czy stylizowane. Jeden styl we wszystkich kanałach.
-
Ton
Jak zwracasz się do klienta i jakich słów nie używasz. Słowa też są częścią identyfikacji.
Jak to wygląda u nas?
Nasz sygnet to „me”. Kolory to ciepła biel, beż, czerń i jeden akcent: żółty. Nagłówki składamy krojem Bricolage Grotesque, tekst krojem PP Neue Montreal.
Żółty pojawia się rzadko: w jednym słowie nagłówka albo w ramce, której nie wolno przeoczyć. Dlatego, kiedy już się pojawi, widać go od razu. Akcent działa tylko wtedy, gdy nie jest wszędzie.
Od czego zacząć wybór koloru?
Od emocji, nie od mody. Zapytaj, co klient ma poczuć przy Twojej marce: spokój, energię czy zaufanie? Kolor wybrany pod trend zestarzeje się szybciej niż Twoja firma.
Każdy kolor w palecie ma swoją rolę. Bez tego podziału paleta szybko zamienia się w chaos.
Prowadzisz poradnię dietetyczną? Większość konkurencji wybiera zieleń albo błękit. Nie musisz iść tą samą drogą! Wybierz inny odcień jako kolor główny, a zieleń zostaw w akcentach.
Kolor zawsze sprawdź w kontekście. Ten sam odcień inaczej wygląda na telefonie, a inaczej w druku. Wydrukuj logo, połóż je na zdjęciu, zobacz w trybie ciemnym. Nasza strona ma tryb ciemny, więc każdy kolor sprawdzamy w obu wersjach.
Najczęstsze błędy, które widzimy:
- kolor wybrany, bo „wszyscy teraz go mają”,
- za dużo kolorów i żadnej hierarchii,
- za słaby kontrast, jak jasnoszary tekst na białym tle.
Jak dobrać kroje pisma?
Krój to głos marki. To samo zdanie złożone dwoma krojami brzmi zupełnie inaczej. Raz zaprasza do rozmowy, raz brzmi jak pismo z urzędu.
Każda rodzina krojów mówi coś innego. Szeryfowe kojarzą się z tradycją i zaufaniem. Bezszeryfowe brzmią prosto i nowocześnie. Ozdobne mają charakter, ale tylko w nagłówkach, nigdy w długim tekście.
Najlepiej działa para: jeden krój ma charakter, drugi jest tłem. U nas charakter ma Bricolage Grotesque w nagłówkach. PP Neue Montreal w tekście jest spokojny i nie walczy o uwagę.
Na co uważać:
- za dużo krojów w jednym projekcie,
- dwa mocne kroje obok siebie,
- tekst nieczytelny na telefonie,
- krój wybrany tylko dlatego, że jest ładny.
Czy spójność to tylko wygląd?
Nie. Identyfikacja to także ton, treści i to, co publikujesz w social media. Jeśli na stronie mówisz po ludzku, w newsletterze nie pisz jak urząd.
Możesz mieć dwie wersje stylu: główną, dopracowaną, i lżejszą do postów. Ważne, żeby obie były od razu rozpoznawalne. Co kilka miesięcy przejrzyj wszystko, co marka pokazała, i sprawdź, czy coś się nie rozjechało.
Spójność nie bierze się z przypadku, tylko z zasad, które zna cały zespół. Grafik, copywriter i osoba od social mediów muszą pracować na tych samych plikach.
Spisz zasady w księdze znaku
Identyfikacja, która istnieje tylko w głowie projektanta, rozjedzie się przy pierwszym zleceniu dla drukarni. Dlatego spisujemy ją w księdze znaku.
Taki dokument nie musi być gruby. Ma być użyteczny: dostaje go każdy, kto pracuje z marką, i rozumie go bez tłumacza.
Jak taki dokument powstaje?
-
Zbierz, co już masz
Logo, kolory, kroje, stare projekty, przykłady postów. To materiał do porządkowania.
-
Sprawdź, co się rozjeżdża
Co do siebie pasuje, a czego jest za dużo? Co warto uprościć?
-
Ułóż prosty spis treści
Od DNA marki do przykładów użycia. Nic więcej nie trzeba.
-
Pisz bez żargonu
Tak, jakbyś tłumaczył zasady komuś, kto pierwszy raz widzi Twoją markę.
-
Pokazuj, nie opisuj
Jeden przykład dobrego i złego użycia mówi więcej niż akapit tekstu.
-
Daj go komuś spoza zespołu
Jeśli na jego podstawie zrobi grafikę zgodną z Twoim stylem, dokument działa.
-
Wracaj do niego
Marka się zmienia, więc księga znaku też. Przeglądaj ją co kilka miesięcy.
Gadżety też są identyfikacją
Kubek, torba czy notes to te same kolory, kroje i nastrój co na stronie. Inny gadżet pasuje do pracowni architektonicznej, inny do kampanii społecznej, ale zasada jest jedna: najpierw marka, potem przedmiot.
Zobacz zestaw dla pracowni architektonicznejIdentyfikację tworzy się raz, a pracuje latami. Czy Twoja marka przeszłaby test zakrytego logo?
Napisz do nas