Witamy w świecie łakoci, czyli słodycze na służbie marketingu

Jednymi z pierwszych łakoci w historii ludzkości były cukierki. Wynaleźli je Egipcjanie 4000 lat temu. Przyrządzali je z miodu, daktyli, fig i migdałów. Podobne słodkości jadano także w antycznej Grecji oraz Rzymie. Potem jednak nadeszło ascetyczne średniowiecze i niewiele brakowało, a wszystkie receptury zostałyby zapomniane…

Nowożytne słodkości

Tajemnice wyrobu słodyczy przetrwały dzięki Włochom. Przodowali mistrzowie z dwóch miast: Wenecji i Genui. Wszystko dzięki ich kupieckim kontaktom z Dalekim Wschodem i importowi cukru trzcinowego (cukier buraczany wynaleziono dopiero kilka wieków później).

Przez długi czas cukierki stanowiły przysmaki, na które mogli pozwolić sobie jedynie bogacze. Uznawano je podówczas za produkty lecznicze, przeciwdziałające dolegliwościom przewodu pokarmowego. Dopiero rewolucja przemysłowa i spadek cen cukru w XIX wieku umożliwiły dostęp do słodyczy szerszej grupie odbiorców.

Magiczna czekolada

Szczególnym rodzajem łakoci jest czekolada. Minęło wiele stuleci, nim przybrała formę tabliczek.

Zalety kakaowca odkrył mezamerykański lud Olmeków, który wyginął 400 lat przed naszą erą. Tradycje przyrządzania aromatycznego naparu kakaowego, uważanego na napój bogów, kontynuowali Majowie i Aztekowie. Potem na scenę wkroczył Krzysztof Kolumb.

Docenienie kakaowca zajęło Europejczykom pół wieku. Ostre smaki kojarzyły się chrześcijanom z diabelskimi mocami i magią, chętnie zatem dodawano do czekolady wanilię, cukier czy bitą śmietanę. Serwowano ją w postaci płynnej i z wieku na wiek coraz słodszej. W 1849 roku wyprodukowano pierwszą tabliczkę, a w 1867 roku pierwszą bombonierkę.

Słodki marketing

Słodycze przeszły długą drogę: ze stołów bogaczy trafiły do szkolnych sklepików. Do rzadkości należy jednak ich umiejętne wykorzystanie w biznesie. Marketerom przede wszystkim brakuje finezji i pomysłowości.

Łakociem o szerokim zastosowaniu, który podbił serca ekipy Medium, jest czekoladowy lizak. Przybiera różne kształty (np. owalu lub serca), a na jego powierzchni umieszcza się wypukłą grafikę (np. logo) lub hasło reklamowe. Pokrewną opcją są także płaskie owocowe lizaki z zatopionym opłatkiem. Opłatek pozwala na naniesienie nadruku, jest przy tym w pełni jadalny. Proste, tanie i efektowne!

Największe pole do popisu daje oczywiście czekolada. Zależnie od budżetu oraz okoliczności (rodzaj relacji z odbiorcą, poziom formalności itd.) możemy sięgnąć po wyrafinowane pralinki w eleganckich pudełkach, czekoladowe telegramy, ale także czekoladowe figurki i rzeźbione w czekoladzie kartki okolicznościowe 3D. Ogranicza nas tylko wyobraźnia.

Urokliwym podarkiem bożonarodzeniowym jest także zestaw pierniczków. Zdobienia z lukru mogą układać się w kształt logo lub formułować życzenia. Bardziej uniwersalne z kolei są muffinki, dobre na każdą porę roku. Można zatknąć na nich tekturowe tabliczki z logo, ale także wykonane z czekolady i w pełni jadalne etykietki.

Osobną klasę produktów stanowią przysmaki w puszkach. Może to być zarówno bombonierka, jak i miętowe pastylki. Kluczowym elementem jest w tym wypadku opakowanie, które po skonsumowaniu zawartości zwykle znajduje nowe zastosowanie… i przypomina klientowi lub partnerowi o Twojej firmie. Z tego powodu warto zainwestować w atrakcyjny, ale czytelny design.

Dobrą opcją, zwłaszcza dla firm współpracujących z zagranicznymi partnerami, są… krówki. Zostały spopularyzowane przez Feliksa Pomorskiego w latach 20-tych XX wieku. Dziś otoczone są niezwykłym sentymentem, a jednocześnie stanowią jedne z najczęściej wykorzystywanych w marketingu łakoci. W Polsce popularne, za granicą stanowią oryginalny przysmak. Ich dostępność jest wysoka, stanowią zatem smakowite rozwiązanie dla wielu firm.

Cieknie Ci ślinka? Twoi klienci mogą poczuć się podobnie 😉

Dodaj komentarz